Nagły zwrot i sympatia prezia do postkomuchów lewicy nie uszły uwagi członków partii. Niektórzy nawet ośmielają się zabierać głos w tej sprawie, zamiast karnie podążać za wodzem i rzucać się na szyję sąsiadom z ław sejmowych po lewej stronie. Znany gigant umysłowy, Artur poseł Górski ma już nawet swoją teorię na ten temat:
"Jarosław Kaczyński dryfuje w lewo wyłącznie taktycznie. To jest retoryka wyborcza. Wiadomo, że bez lewicującego elektoratu tych wyborów nie wygramy."

A potem, według pana posła, jak się już wygra te wybory za pomocą tej genialnej taktyki prezesa Jarosława, to już się "wróci do realizacji prawicowego programu". I to pewnie nawet bez kaca moralnego, w glorii zwycięzców i patriotów. A lewicy można się będzie pozbyć starym systemem, przetrenowanym na Samoobronie i LPR.